Stefan Topless - rok produkcji '73, ukończone wszelkie przedszkola, licea, uniwerek i podyplomówki. Wystarczająco doświadczony przez polski system podatkowy jako mikroprzedsiębiorca i inne zusy i banki jako etatowiec, mieszkaniec miast i wsi, kierowca na polskich drogach i pasażer pekaesów, ojciec i syn, copywriter i behapowiec, bob budowniczy bez uprawnień, kochający mąż, muzyk i koncertobiorca - lekko i z dystansem dzieli się doświadczeniami, przygodami, wpadkami i zabawnym spojrzeniem na kilka dekad przemian w naszym kraju.
Lekkie pióro, rozrywka gwarantowana, zdrowy humor nikomu nierobiący krzywdy.Jego styl idealnie pasuje do lektury w podróży, w wolnym czasie, zamiast prozaka i innych polepszaczy nastroju w tych mrocznych czasach. Od zawsze zakochany w literaturze odjechanej i zwięzłej – opisów przyrody tu nie znajdziesz, smacznego! Czytaj Toplessa!