✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Mamy to! Kolejny tom mojej #musthave serii czyli seria o Zuzie Lewandowskiej autorstwa Jacka Ostrowskiego. To już piętnasty tom więc jeśli śledzicie serię o Zuzie, to wiecie, że autor przyzwyczaił nas do mocnych wrażeń, czarnego humoru i bohaterki, obok której nie da się przejść obojętnie. W piętnastym tomie, zatytułowanym „Początek”, autor robi jednak coś specjalnego zabierze was do samego źródła i pokazuje, jak to wszystko się zaczęło. Jestem pewna, że większość z was zastanawiała się początków kariery Zuzanny oraz jakie tajemnice zabrał ze sobą do grobu ojciec Zuzy.
Cofamy się w czasie do realiów PRL-u, by poznać młodszą wersję Zuzy. To jeszcze nie jest ta w pełni ukształtowana, bezwzględna i mocno doświadczona przez życie kobieta, którą znamy z późniejszych lat, ale już tutaj wyraźnie widać jej zadziorny charakter, cięty język i brak tolerancji dla niesprawiedliwości.
Akcja przenosi nas do Płocka z początku lat siedemdziesiątych. Młoda mecenas Zuza Lewandowska wraca w rodzinne strony po ukończeniu studiów, aby dołączyć do kancelarii swojego ojca, Ambrożego, legendy lokalnej palestry. Zamiast spokojnego wdrażania się w zawód, Zuza od razu wkracza w sam środek lokalnego piekła. W mieście dochodzi do brutalnego morderstwa sędziego Waszczyka, postaci znanej, ale i budzącej sporo kontrowersji. Śledztwo od początku idzie jak po grudzie, bo w prowincjonalnym środowisku każdy wydaje się mieć motyw, własne ukryte intencje i coś za kołnierzem. Gdy wkrótce giną kolejne osoby, staje się jasne, że w Płocku działa ktoś, kto nie cofnie się przed niczym.
Równolegle rozwija się drugi, mroczny wątek związany z przeszłością. Zuza natrafia na ślad nieustalonych zdarzeń z czasów wojny. Opowieści o pożydowskim złocie skrywanym przez niemieckiego zbrodniarza, Petera Millera. Niespodziewanie w tej wojennej tajemnicy pojawia się nazwisko jej własnego ojca. Prowadząc własne dochodzenie, bohaterka musi nie tylko rozszyfrować tożsamość mordercy sędziego, ale też zmierzyć się z relacjami rodzinnymi i sprawami, które od dawna miały pozostać pod ziemią.
Dla stałych czytelników dodatkową frajdą jest możliwość zobaczenia początków znajomości Zuzy z kluczowymi postaciami z późniejszych tomów, takimi jak Piosik czy Mariański, oraz poznania genezy jej ciętego języka i bezkompromisowego podejmowania decyzji. Całość tworzy wielowarstwowy kryminał retro, w którym przeszłość bezpośrednio uderza w teraźniejszość.
Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Przede wszystkim ze względu na kapitalnie odtworzony klimat. Autor według mnie idealnie oddaje realia PRL-u bez zbędnego podkoloryzowywania w opisie czuć duch starych urzędów, dym tanich papierosów i specyficzną atmosferę czasów, w których prawo często ustępowało miejsca układom. Po drugie, to świetny powrót do korzeni postaci. Odkrywanie, jakie konkretne wydarzenia ukształtowały twardy charakter bohaterki, przynosi mnóstwo satysfakcji podczas lektury.
Bez względu na to, czy znacie Zuzę od dawna, czy to wasze pierwsze spotkanie z tą serią, „Początek” sprawdza się idealnie. Dla stałych czytelników to świetne uzupełnienie całej historii, a dla nowych idealny punkt startowy do poznania jednej z najbardziej wyrazistych postaci w polskiej literaturze kryminalnej. Jeśli szukacie mięsistej opowieści z wyrazistym tłem i bohaterką z krwi i kości, to ta pozycja zdecydowanie zasługuje na zarwaną noc.