✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Mury twierdzy odznaczały się wyraźnie na tle ciemniejącego nieba w przygasającym świetle dnia. Dziwny czarny cień poruszył się niespodziewanie w polu jego widzenia, a potem zniknął.
Ile jeszcze duchów ożywią, zanim dotrą do prawdy?
Grupa czworga przyjaciół Kamila, Marcel Janek i Robert pasjonują się odkrywaniem historii twierdzy Kłodzko , gdzie w czasach Drugiej Wojny Światowej mieściło się więzienie i gdzie wciąż mieszkają duchy przeszłości.
Niestety, pewnej nocy, gdy znajomy stróż po raz kolejny wpuszcza młodych badaczy na teren zabytku dochodzi do tragedii , która odciśnie piętno nie tylko na ich życiu i więzi, ale też odmieni losy kilku innych osób.
Zaginięcie Marcela Poznańskiego stanowi tylko preludium do zagadki i zbrodni popełnionej przynajmniej w części z wydawałoby się dobrych pobudek.
Gdy pewnego dnia policjanci odkrywają w jednym z mieszkań zwłoki młodej kobiety szybko ustalają jej tożsamość- to Kamila Netzel, jedna z eksplorujących korytarze osób. Dlaczego zginęła? Czego poszukiwała i co miał z tym wspólnego jeden z niemieckich polityków?
Tę zagadkę będzie się starał rozwikłać komisarz Miron Zaleski wraz z wracającą do pracy partnerką Laurą Rysą.
Co odkryją i jakie historie skrywa niewielkie miasto?
Bie tylko życie zawodowe Mirona jest bardzo intensywne i wymaga podjęcia wielu decyzji.
Gliniarz zmaga się z własnymi traumami , które mocno ranią jego duszę , choć sam się do nich nie przyzna.
Na szczęście u jego boku czuwa Natalia..
Początkowo nic w tej sprawie nie jest jasne. Dawne historie odkrywane przez prokuratora Szymona Gawrona mieszają się z mętnymi zeznaniami podejrzanych zaciemniając obraz i utrudniając dotarcie do prawdy , a jednak opowieść stworzona przez Panią Agatę Kunderman jest tak zajmująca, że nie sposób przerwać czytania , mimo, że ciągle mówisz "Jeszcze jeden rozdział" i okazuje się ,że jesteś w połowie książki nadal nie wiedząc kompletnie nic.
„Twierdza” to kryminał, w którym przeszłość nie chce pozostać jedynie wspomnieniem. Ona wciąż żyje, czai się w mrocznych korytarzach, niedopowiedzianych historiach i sekretach, które przez lata miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Agata Kunderman bardzo umiejętnie łączy wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością, stopniowo odsłaniając przed czytelnikiem kolejne elementy tej niezwykle skomplikowanej układanki.
Ogromnym atutem tej historii jest jej klimat. Twierdza Kłodzko, z jej podziemiami, mroczną historią i tajemnicami, staje się niemal pełnoprawnym bohaterem powieści. Podczas czytania momentami miałam wrażenie, że sama przemierzam jej ciemne korytarze i zastanawiam się, co może kryć się za kolejnym zakrętem. Niepokój towarzyszy nam tutaj niemal przez cały czas, a świadomość, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na początku, sprawia, że trudno zaufać komukolwiek.
Bardzo polubiłam również komisarza Mirona Zaleskiego. To bohater, który nie jest jedynie policjantem prowadzącym kolejne śledztwo. Nosi w sobie wiele bólu i traum, z którymi próbuje radzić sobie na swój sposób, choć nie zawsze chce dopuścić do siebie myśl, że potrzebuje pomocy. Dzięki temu staje się postacią niezwykle ludzką i prawdziwą. Jego relacja z Natalią również dodaje tej historii emocjonalnego wymiaru i pokazuje, że nawet najbardziej poraniona dusza potrzebuje kogoś, kto będzie przy niej trwał.
Ten tytuł potrafi skutecznie zmylić czytelnika. Kiedy wydaje się, że pewne elementy zaczynają do siebie pasować, pojawiają się kolejne pytania i nowe tropy. Autorka nie podaje rozwiązań na tacy i konsekwentnie buduje napięcie, sprawiając, że do samego końca próbujemy samodzielnie odkryć prawdę.
To historia pełna tajemnic, trudnych emocji i wydarzeń, których konsekwencje sięgają znacznie dalej, niż można byłoby początkowo przypuszczać. Pokazuje, że przeszłość nigdy tak naprawdę nie znika, a tajemnice, nawet te najgłębiej ukryte, prędzej czy później mogą upomnieć się o swoje.
A zakończenie? Przez kilka minut siedziałam i zastanawiałam się jak można zostawić tę historię w takim momencie, bo umieram z ciekawości na myśl o tym, co autorka ma jeszcze w zanadrzu.