Na osiedlu, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą… ktoś w końcu wiedział za dużo.
Pewnego ranka mieszkańcy znajdują ciało prezesa spółdzielni – człowieka, który zdążył poróżnić się z każdym. Przy nim leży teczka z pozornie przypadkowymi przedmiotami. Każdy przedmiot ma właściciela. Każdy – swoją historię.
I każdy może stać się dowodem przestępstwa.
Gdy policja zaczyna zadawać pytania, atmosfera na osiedlu robi się niepokojąca. Bo choć wielu miało powód, by prezesa nie lubić… to jedno jest pewne – ktoś dał upust swojej nienawiści.
Na prośbę starszej sąsiadki w sprawę angażuje się Hania – nastolatka, która zamiast szukać winnego, próbuje udowodnić, że wszyscy są niewinni.
Tylko czy to w ogóle możliwe?
Bo w miejscu, gdzie rzeczy znikają bez śladu, a tajemnice latami leżą za ścianą, prawda rzadko jest tym, czym się wydaje.
A ktoś na tym osiedlu bardzo chce, żeby nigdy nie wyszła na jaw.
Bezpretensjonalny humor autora i lekko absurdalny klimat tej historii zachwycą fanów komedii kryminalnych oraz wszystkich czytelników, którzy lubią, gdy pod uśmiechem kryje się naprawdę dobra, wciągająca intryga.