Ze wspomnień o Władysławie Findeisenie wyłania się postać człowieka niezwykle skromnego, o wielkiej kulturze, inteligencji i charyzmie, a jednocześnie pełnego ciepła i humoru. Współpracownicy wspominają o ogromnym autorytecie, przenikliwości i życzliwości.
Miał w sobie mądre patrzenie na świat. […] Bardzo dogłębnie badał, analizował każdy przypadek, każdą sprawę. Więc nie był tylko administratorem. Był kimś, kto rozumiał, że każda decyzja dotyka konkretnego człowieka. I traktował to bardzo poważnie.“
Maja Komorowska
Profesor był bardzo zdystansowany. Dopiero jak się go poznało bliżej, okazywało się, że ten człowiek był ciepły i potrafił zachować się jak ktoś z rodziny, i to bliskiej. […] Przez te trzydzieści lat, kiedy się znaliśmy, profesor nigdy nie powiedział o nikim złego słowa. A przecież były wszystkie odmiany relacji między profesurą, instytucjami i poszczególnymi osobami. Kto z nas może o sobie tak powiedzieć, że przez trzydzieści lat, w środowisku pełnym ambicji, sporów, pretensji, nie powiedział o nikim złego słowa?
Prof. Leszek Zasztowt