Mówi się, że śmierć bywa początkiem. Dla Katherine kolejna próba odebrania sobie życia rzeczywiście nim była – brutalnym przebudzeniem i jedyną szansą, jaką los postanowił jej jeszcze ofiarować. Tym razem jednak nie zamierza walczyć samotnie. Wyciąga wnioski z dawnych błędów i podejmuje decyzję, która jeszcze niedawno wydawałaby się niemożliwa: zaufanie komuś, kogo nigdy nie brała pod uwagę jako sojusznika.
Po odejściu Theo miał nadejść spokój. Cisza. Koniec koszmarów. Zamiast tego los ponownie kpi z jej oczekiwań.
Kilka miesięcy po próbie samobójczej Katherine otrzymuje tajemniczy list. Bez podpisu. Bez wyjaśnień. Jedynie adres – opuszczony szpital, miejsce aż nazbyt dobrze jej znane. Na miejscu czeka na nią stolik, plansza do szachów oraz trzy figury: dwa króle i wieża.
To zaproszenie? Ostrzeżenie? A może wyzwanie?
Teraz Katherine musi odpowiedzieć sobie na pytanie – którą figurą w tej niebezpiecznej grze stanie się ona sama?