✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Jestem podekscytowana! Wiele razy wspomniałam, że lubię jak jakaś seria z tomu na tom trzyma poziom, a wraz z tym gorzej mi się rozstać z bohaterami, i tutaj miałam dokładnie to samo uczucie. Nie wiem, jak wy, ale jeśli nie czytaliście poprzednich części, koniecznie zaopatrzcie się w trzy tomy od razu. Tym razem spotykamy się po raz trzeci z dobrze znanym detektywem Jerzym Kowalskim, który staje przed nie lada wyzwaniem, a to za sprawą pewnego trupa.
Świat po pojawieniu się Ciemności bezpowrotnie stracił dawne kształty i zasady, stając się brutalną przestrzenią, w której o przeżyciu decyduje wyłącznie siła, a ludzkie życie w Państwowych Przymusowych Farmach przestało mieć jakąkolwiek wartość. W trzecim tomie, zatytułowanym „Piętno Ciemności”, wkraczamy prosto w ten brudny i niebezpieczny klimat u boku Jerzego, który trafia na teren obozu pracy znanego jako Farma 743. Choć wydaje się, że widział już największe koszmary tego świata, historia szybko udowadnia mu, jak bardzo się mylił.
Wszystko zaczyna się w momencie, gdy na terenie chlewni zostają odnalezione zwłoki nagiego i potwornie skatowanego mężczyzny. Prawdziwy wstrząs następuje jednak wtedy, gdy Jerzy spogląda na twarz zmarłego i widzi w niej samego siebie. Odnaleziony mężczyzna wygląda kropka w kropkę jak detektyw, co natychmiast rodzi mnóstwo pytań bez prostych odpowiedzi. Nasz detektyw zmuszony jest rozpocząć najdziwniejsze i najbardziej niebezpieczne śledztwo w swojej karierze, stając się jednocześnie śledczym oraz potencjalną ofiarą. Musi dowiedzieć się, kim był zamordowany człowiek, dlaczego nosił jego rysy i czy jego śmierć była przypadkiem, czy może precyzyjnie przygotowaną prowokacją wymierzoną w jego stronę. Jeszcze raz powtórzę że jeszcze nie czytałam książki, w której zwłoki toćka w toćkę przypominają detektywa, kogoś, kto akurat rozwiązuje dany incydent. Zery tego było mało, dodajmy jeszcze że nikomu nie można ufać oraz zarządcy obozu, jak i pozostali ocalali kierują się własnym interesem, a granica między sojusznikiem a wrogiem zaciera się w okamgnieniu.
Jerzy musi odnaleźć się w tej klaustrofobicznej przestrzeni, gdzie mrok za drutem kolczastym staje się równie groźny, co ludzie znajdujący się wewnątrz. Dla mnie wielkim plusem jest to, że historia nie traci czasu na długie opisy czy podniosłe przemyślenia. Zamiast tego dostajemy szybkie tempo, gęstą atmosferę niepewności oraz fabułę, w której bohater walczy nie tylko o przetrwanie, ale także o zachowanie resztek własnej tożsamości.
To prosta, surowa opowieść o tym, co się dzieje, gdy musisz rozwiązać zagadkę własnego morderstwa, zanim ten, kto pociąga za sznurki, dokończy swoje dzieło. Przyznajcie sami, że ta historia aż kipi zagadkami i chęcią przeczytania jej! A jak u was z znajomością poprzednich przygód w tym świecie? Czy dopiero zamierzacie po nie sięgnąć?