✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Dopiero niedawno nauczyłam się, czym są marzenia. Bogna mi powiedziała, że można chcieć od życia czegoś więcej niż tylko pełnego brzucha, ciepłej pierzyny i nieprzeciekającego sufitu. Niż przetrwania kolejnej zimy na zupie z suszonego perzu.
- Tak, po prostu do liter nie mam pamięci. To dziwne, że powyginane kreski przedstawiają słowa i myśli.
- Gdy zapamiętasz te wszystkie powyginane kreski, otworzą się przed tobą nowe światy!
Miasto brzmi inaczej niż dzicz, beton tłumi życie, ale ono kłębi się pod nim, gotowe wytrysnąć każdą szczeliną, jak mniszki w spękaniach chodników.
Czy żądza zemsty może być paliwem do życia przez setki lat?
Zdeptana miłość to najczęstszy powód odwetu, a wzgardzona kobieta jest bardzo niebezpieczna.
Dagna przyszła na świat nieopodal puszczy Augustowskiej w ubogiej chłopskiej rodzinie i podobnie jak jej rodzicielka wyplatała kosze.
Jej i jej bliskim wiodło się jednak lepiej niż pozostałym- zajmowana przez trzy kobiety chata miała bowiem dwie izby a one nie zajmowały się rolą.
Siostra dziewczyny Bogna pracowała jako służąca we dworze państwa Biernackich.
Opowiadała o nim młodziutkiej Dagnie niczym o krainie mlekiem i miodem płynącej , a ta jej wierzyła.
Szybko się okazało, że to.. jedynie iluzja i to tam obie wiele straciły.
Może nawet zbyt wiele..
I była jeszcze klątwa.. stara. Słowiańska.
Czas upływał nieubłaganie, stulecia mijały, toczyły się rewolucje i wojny, a kobieta nieustannie wyglądała tak jakby miała góra trzydzieści lat.
Wrocław współcześnie
Dagna , obecnie legitymująca się imieniem Dagnara pozornie jest kobietą sukcesu , prowadzi działalność jako wolny strzelec i zajmuje się fotografią.
Trzyma świat na dystans, a jedynym człowiekiem, który nie musi się jej obawiać jest jej współpracownik- Leszek.
I to właśnie z nim Dagna wyrusza na majówkę, jak sama mówi "w dzicz".
Poznaje pewne stworzenia również obdarzone mocą -albo jak kto woli obłożone klątwą a jej przeszłość zupełnie nieoczekiwanie znów daje o sobie znać.
Czy bohaterka odnajdzie miłość i szczęście?
Bardzo dobrze czytało mi się tę książkę- pani Agata pisze z humorem , dużym dystansem i oczywiście zupełnie nieszablonowo- choć jako nieuleczalna romantyczka liczyłam na nieco wątku miłosnego doskonale wiedziałam, że akcja może potoczyć się w zupełnie innym kierunku..
Natomiast gdybym miała opisać Południcę i porównać ją do stworzeń, które znam postawiłabym na sukuba.
W jej naturze jest bowiem coś jednocześnie magnetycznego i niepokojącego – przyciąga ludzi, a jednocześnie niesie w sobie cień dawnej krzywdy, gniewu i samotności.
Dagna nie jest jednak jedynie potworem z ludowych podań. To przede wszystkim kobieta – zraniona, pamiętająca więcej, niż powinien pamiętać jeden człowiek. Przez stulecia niesie w sobie ciężar zdrady, niesprawiedliwości i klątwy, która nie pozwala jej się zestarzeć ani zapomnieć.
I właśnie to w tej historii poruszyło mnie najbardziej – pod warstwą słowiańskiej grozy, legend i nadnaturalnych mocy kryje się opowieść o emocjach bardzo ludzkich. O miłości, która została zdeptana. O gniewie, który potrafi przetrwać wieki. I o pytaniu, czy nawet po tak długim czasie można jeszcze odnaleźć spokój.
Autorka bardzo ciekawie łączy współczesność z dawnymi wierzeniami słowiańskimi. Przeszłość nie jest tu tylko tłem – ona wciąż żyje, oddycha i wpływa na teraźniejszość bohaterów. Dzięki temu historia Dagny/Dagnary ma w sobie coś z legendy opowiadanej przy ognisku, ale jednocześnie pozostaje bardzo współczesna.
„Klątwa Południcy” to książka z klimatem – trochę mroczna, trochę ironiczna, momentami refleksyjna. Pełna słowiańskich motywów, tajemnicy i bohaterki, której nie sposób łatwo zaszufladkować.
Dodam ,że Panią Agatę miałam okazję poznać podczas Festiwalu Książki w Opolu i liczę na to,że jeszcze uda nam się spotkać i porozmawiać nie tylko o literaturze.