Od dramatycznych wydarzeń w mieszkaniu Kulczyckiego mijają trzy lata, ale Charlotte wciąż nie potrafi stanąć na nogi. Jej codzienność to rozsypane kawałki, których nie umie ułożyć w całość. Torturowana wspomnieniami i wyrzutami sumienia, zduszona przez kogoś, kto miał być bezpieczną przystanią, tkwi w czymś, co przypomina bardziej wegetację niż życie.
A najgorsze dopiero się zbliża…
Jedna noc wystarcza, by jej świat ponownie runął. Brutalny napad i tajemnicze zniknięcie matki stają się początkiem koszmaru, z którego nie da się po prostu obudzić. Listy, zdjęcia znajomych miejsc i niepokojące wiadomości jasno pokazują, że jeśli chce ocalić mamę, musi wrócić tam, gdzie trzy lata temu skończyło się jej dawne życie.
On przez ten cały czas był. Czekał uśpiony w cieniu, a teraz wyszedł na światło dziennie w całej swojej upiornej okazałości.
Podążając tropem porywaczy, odkrywa sekrety, o których istnieniu nie miała pojęcia. Otoczona półprawdami nie zauważa, że ktoś z cienia próbuje ją chronić – nawet jeśli oznaczałoby to wejście prosto w środek piekła.
Czy Charlotte, stając twarzą w twarz z przeszłością, znajdzie w sobie siłę, by wreszcie zawalczyć o siebie?
Czy po tym, co zrobił jej Robert, zdoła jeszcze komukolwiek zaufać?
I czy uniesie prawdę, która w końcu wyjdzie na światło dzienne?
Czasami prawda potrafi zadać większy ból niż lata życia w kłamstwie.
Zwłaszcza gdy burzy to, co wydawało się jedynym oparciem. Ten finał pokazuje, że nawet najbardziej bolesne odkrycia mogą być początkiem wolności.