Najsłynniejszych dzieł sztuki nie da się sprzedać w lombardzie, wystawić na aukcji ani powiesić bezpiecznie w salonie. Łatwo je ukraść. Znacznie trudniej na nich zarobić.
Dlatego historia sztuki pełna jest absurdów, tragedii i niewyjaśnionych zagadek. Puste ramy, które zostały po największej kradzieży w historii amerykańskich muzeów. Maki Van Gogha skradzione dwukrotnie z tego samego miejsca. Obraz, który zatonął razem z Titanikiem. Spalone Nenufary Moneta, zaginiona Bursztynowa Komnata, rozpadająca się od dnia powstania Ostatnia Wieczerza, dzieła Klimta zamienione w popiół podczas wojny.
Czasem ta historia skręca w stronę czarnej komedii: Banksy niszczy własny obraz dokładnie w chwili jego sprzedaży za fortunę, a starsza Hiszpanka, próbując ratować fresk Chrystusa, tworzy jeden z najsłynniejszych memów internetu.
Najdziwniejsze jest jednak to, że wiele z tych dzieł nie istnieje już od lat – znamy je tylko z fotografii i relacji świadków. A mimo to wciąż żyją w naszej wyobraźni mocniej niż obrazy bezpiecznie wiszące za muzealną szybą. Bo tajemnica fascynuje bardziej niż sama sztuka. Wystarczy dodać skandal i sensację, a historia sztuki przestaje być cicha i dostojna. Zaczyna przypominać thriller.