Agnes odpracowuje dług w Hotelu Limbo – najlepszym uzdrowisku dla bóstw, demonów i wszystkiego, co kreatywna księgowość zdoła pod to podciągnąć. Jej praca polega na rozwiązywaniu problemów: od wyciągania zaklinowanej gałęzi z paszczy boga rzeki po odessanie morza krwi przy pomocy kieszonkowego wampira.
Jej życie komplikuje się jeszcze bardziej, gdy przez pomyłkę zjada… cóż, święte bobki i zostaje pierwszą kapłanką Philipa. Problem w tym, że Philip jest upadłym bogiem wojny. Oraz bardzo poirytowanym chomikiem.
Teraz Agnes musi nie tylko przetrwać kolejny dzień w pracy, lecz także pomóc swojemu nowemu futrzastemu bóstwu odzyskać wiernych. A to wszystko zanim śladem Philipa dotrą tu mściwy chłopiec z żarłocznym mieczem i Zakon Kościoła, który planuje zmonopolizować rynek życia pośmiertnego.
Bogowie muszą być szaleni – to nie przypuszczenie, tylko wymóg stanowiskowy.